poniedziałek, 10 lutego 2014

11 LUTEGO - ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO













DLA  WSZYSTKICH  CHORYCH
ze zbiorku wierszy pani Ewy Willaume-Pielka / ur. w 1939 r., pielęgniarka, nauczyciel o szerokich zainteresowaniach twórczych - wiersze, rysunki, akwarele /
 Życzenia
Życzę cudownych snów
zawsze sadem pachnących
myśli lekkich, jak motyle
wspomnień jak łakocie
i uśmiechów wplecionych
w jarzębinę.
By na przekór pokręconemu światu
wszystko układało się  bajecznie
- życzę szczerze i bardzo serdecznie.
 Ufne dłonie
Siostro! Czy wśród wielu dźwięków
wyławiasz te, tylko dla Ciebie?
Gdyż w gąszczu aparatów
zaczynam się bać o siebie,
a skołatana ma dusza błaganiami płonie
ufnie wyciągając po ratunek dłonie.
Siostro! Czy w tej głośnej ciszy 
me prośby także za ścianą usłyszysz? 
Może znów blisko gdzieś będziesz,
choć technika wypiera Cię wszędzie
i coraz mniej Ciebie jest dla tych, co muszą
być pielęgnowani sercem i duszą.
Prośba chorego
Najgorsza myśl - to zwątpienie.
Gdyż każda choroba nadzieje niszczy. 
Lekarz odejdzie z opuszczoną głową,
a przed chorym nikt i nic 
- właśnie nowe cierpienia przyszły. 

Już wie, nieprędko pójdziemy na spacer.
Majowych bzów nie będziemy wąchać.
Zamilkły ptaki i nie zobaczy,
bo w stłamszonej ciszy po kątach 
cierpienie się schowało. 
Może przyjdzie ktoś w białym kitlu
 - i spyta: "czegoś za mało?"

Pięknie by było mieć wiecznie 
wiernego Anioła Stróża, 
który świtem, w południe i w nocy,
gdy doba się wydłuża,
a lampy już zgaszone
przy Tobie jest i u boku kroczy 
towarzysząc,
by każdą Twą trwogę usłyszeć 
i każdą potrzebę,
otoczy piastunki ramieniem
- jak w niebie. 

Siostro!, podaj mi dłoń. 
Tyś dla mnie największym
losu podarunkiem.
Moja nadzieja w Tobie,
że może znajdziesz chwilę,
by wziąć me dłonie obie 
i ogrzać je życiem,
radości dosypać szczyptę, 
poduszkę pod głową poprawić, 
uśmiechnąć się...
- wystarczy, to wszystko.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz